SPOILER ALERT!!!
Informuję, że nie będę wystrzegał się powiązań
w całym świecie Star Wars, więc jeśli nie chcesz sobie psuć „zabawy” zrezygnuj
z dalszego czytania. I tak wiem, że będziesz żałował, Głównie z tego powodu, że
nie przeczytałeś i dałeś się naciągnąć.
Łotr 1 Gwiezdne
Wojny – Historie… To by było tyle na temat.
Po uśmieszkach wróćmy jednak do tematu. Nie
będę się rozwijał nad fabułą filmu, gdyż jest ona drętwa i głupia z prostego
powodu: Niczym Cię nie zaskoczy!
Spodziewasz się Ducha z serialu Rebelianci?
A może młotowatej fregaty? A może informacji o kryształach kyber? JASNE! Nie
zawiedziesz się na fan-serwisie. Jest go aż tyle, że wręcz się wylewa co 5 sekund filmu. Nowe Tie? Masz! Darth Vader? Masz! Szturmowcy? Masz! Bail Organa? Masz!
Mon Mothma? Masz! AT-AT, czyli AT-ACT? [myślę, że AT-CAT byłoby lepsze i
prawdziwsze, bo to co pokazała imperialna… To później.] Chcesz miecze świetlne?
Będą! Chcesz mistyczną Moc? Jasne!
Teraz człowieczek, który tylko wierzy, może
używać Mocy. Na co czekasz! Przesuń obiekt myślą! No dajesz! Wierzę w Ciebie!
Uwierz w siebie! No!!!
Nie udało się? Przykro mi. Może więcej
agresji? Nie… To nie droga Jedi. A Jedi nie istnieją, to co się kłopoczesz?
Użyj Ciemnej Strony Mocy i wszystko stanie się prostsze… Chyba, że nie. Nie
każdy ma do niej dostęp? Prawda? Midi… to zakazane słowa dla fanów…
Przynajmniej od czasu 7 części. Bo prequele są złe. Za dużo polityki. Za dużo
rozmów w kółku. Za dużo flipów i flopów. Za dużo technicznych rzeczy. Agrr! A
gra aktorska! Żenada! Oryginalna Trylogia to miała w sobie, że była świetna…
Przykro mi, ale nie. Hamill nie wygląda prawie w ogóle. Fisher nie wiadomo, co
w tym filmie robi. Ford sobie dogrywa bajkę, aby zarobić. A reszta? W całych
Gwiezdnych Wojnach aktorami, którzy dobrze grają są:
Obi-wan,
Palpi,
Windu,
a
i/oraz Qui-gon. I może ktoś tam jeszcze.
Taki sobie znalazłem filmik:
PS. Będę wrzucał teksty, co jakiś czas.
Bo to co teraz wydarza się
w Gwiezdnych Wojnach
przechodzi ludzkie pojęcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz