niedziela, 25 grudnia 2016

Łotrzyk Jeden, czyli jak straciłem wiarę w Gwiezdne Wojny – CD. 3

Może rzućmy okiem na Wojnę w Galaktyce. Rebelia i Imperium. Świetnie wyszko...

...Szturmowcy, czyli papierowe ludziki – Obrona Terytorialna Polski [14 dniowe szkolenie] VS Rebelianci, czyli nie wiadomo kto. Oni trafiają naszych strasznych szturmowców w klatę i ci umierają natychmiast. A tamci walą i walą, no czasem kogoś trafią jak się nie ukryje za ścianą… Bo oczywiście imperialni żołnierze stoją na środku placu i myślą, że są super… To droidy? A może jednak ludzie? Ponad to, kij samobij daje radę wszystkich położyć. Bo przecież ta zbroja jest z papieru i w ogóle przed niczym nie chroni. No może kłamię. Chroni przed deszczem. Jeśli tak, to ok, a jak nie, to mi smutno, że zwykli pracownicy, osoby po prostu wykonujące swoją pracę dla rodziny, zostają uznani za tych złych. To smutne. ALE W FILMIE TEGO NIE MA!
Mamy za to szpiegów Rebelii, którzy niby udają tych złych, a bardziej szarych… Nawet sekundę w to nie uwierzyłem. NAWET MILISEKUNDY, nawet nanosekundki. Gdyby Kryspin zastrzelił Galenka, to OK! Jakoś bym przyjął, że MOGĄ być źli, ale w tym przypadku, kiedy bomba lub potężny laser wybucha i zabija 2 z czwórki Szturmowców Śmierci oraz przypadkowo Ursusa… No ja po prostu się prawie roześmiałem. Naprawdę miałem nadzieję, że jakoś Le Chifre umrze lepiej. NAPARAWDĘ! Jakoś bohatersko, nie wiem, rzuci się i uratuje Janinkę Ursus albo cokolwiek, a tu mamy prosty przykład niesubordynacji dyr. Kranika. Dyr. Kranik nie wiadomo, po co chroni swojego koleżkę, kiedy ten wykonał już robotę. Trzeba było zdetonować cały kompleks i po kłopocie! Jeszcze ta cała tajna Rafineria Kyberu na EADU [czy jakoś inaczej]… na którą przybywa Kryspin i się rozbija o ziemię, a nikt nawet tego nie sprawdził… Serio? Ponad to, kompleks, podobno tajny, a cała eskadra pojawiła się tam w kilka minut… Deus Ridens! No i nie zapomnijcie o przewróconym o śliską podłogę szturmowcu… Śmiech na sali.

Co można by jeszcze odnaleźć w tym świetnym przedstawieniu kradzieży planów? Główni Bohaterowie, czyli zbieranina różnych męt i przedziwnych charakterów. Większości nawet nie będziecie pamiętać po wyjściu z kina, bo są tak samo beznamiętni jak szturmowcy. Czemu? Bo prawie tyle samo posiadają czasu ekranowego? Sądzę, że jak dodamy czas szturmowców [wszystkich] i porównanym z każdym bohaterem, oprócz Janinki, to uzyskamy mniej więcej okres podobny, no może będzie się różnić zależnie od postaci o jakąś minutę. Tak mi się wydaje po obejrzeniu całego seansu, który nie należał do najprzyjemniejszych.

Darth Vader! Tak! Nie ukrywajmy, że tam jest. Ma zamek na Mustafar, które już się oziębiło… Aha… Jasne… Fizyka. Poszła. Spać. Ja nie wiem, gdzie ci ludzie mają mózg. Nawet Lucas aż tak nie szalał [laser sword, rozumiem Wasz „bul”]. 

Jednak nawet Kreator starał się chociaż odrobinę porównać dwa światy. Nie aż tak odbiegać od rzeczywistości. Odgłosy w kosmosie są naprawdę małym problemem. Han Yolo nie skakał w planetę, a Moc miała jakieś poziomy, które straciła od momentu przejęcia przez Disneya i zwalania EU na podłogę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz